Darmowa dostawa od 150,00 zł
Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową

Boat Splash Bielinek 2026 – relacja z zawodów wędkarskich

2026-06-11
Boat Splash Bielinek 2026 – relacja z zawodów wędkarskich

 

Majówka 2026 w zupełnie innym wydaniu

W tym roku majówkę spędziliśmy trochę inaczej niż zazwyczaj. Każdego roku jeździliśmy prywatnie po różnych zbiornikach, zazwyczaj były to jeziora, na których rozpoczynaliśmy swój sezon szczupakowy.

Tym razem postanowiliśmy wystartować w zawodach wędkarskich organizowanych na starej żwirowni w Bielinku. Jest to łowisko specjalne, które słynie z ogromnych ryb. Wędkowanie w tym specyficznym miejscu wymaga bardzo dużej opłaty, dlatego start w zawodach był dla nas niezwykle ekscytującym doświadczeniem.

Poniekąd znaliśmy tę wodę, ponieważ kilka lat wcześniej mieliśmy przyjemność tam wędkować.

Zasady zawodów i mocna obsada

Formuła zawodów została podzielona na dwa etapy. Pierwszego dnia liczyła się jedna największa ryba, natomiast drugiego dnia decydowała liczba złowionych wymiarowych szczupaków.

Na starcie pojawiło się blisko 40 teamów, więc było z kim walczyć o podium. Co ciekawe i raczej niespotykane na zawodach, drużyna mogła składać się z trzech osób. Wystartowaliśmy więc razem z Michałem i Arturem, bliżej znanym jako „Gonzo”.

 IMG_4099

Pierwszy dzień – polowanie na jedną dużą rybę

Pierwszego dnia liczyła się jedna największa ryba, dlatego od początku postawiliśmy na „latarkę” i szukanie jednego dużego szczupaka.

Warunki nie były typowo szczupakowe. Pełne słońce i niemal zerowy wiatr sprawiały, że aktywność ryb była bardzo słaba. Po kilku godzinach udało nam się wypracować jakieś ryby, ale nie były to wyniki, które mogły nas satysfakcjonować.

Dużych ryb w toni wodnej prawie nie było widać, dlatego postanowiliśmy obłowić górki i znacznie płytsze partie zbiornika w nadziei na spotkanie większych okazów.

Szczupaki 75 cm i przerwa na analizę

Stojąc na jednej z górek, udało mi się złowić z opadu szczupaka o długości 75 cm. Chwilę później Michał również dołowił identyczną rybę.

O godzinie 13 odbywała się przerwa obiadowa, podczas której mogliśmy odpocząć od palącego słońca i przemyśleć taktykę na dalszą część dnia.

Po ponownym wypłynięciu dołowiliśmy jeszcze kilka ryb, jednak były to niewielkie szczupaki.

 IMG_4107

Wyniki po pierwszym dniu

Po pierwszym dniu nie udało nam się wskoczyć na podium. Nasza największa ryba – szczupak 75 cm – nie pozwoliła nam zająć satysfakcjonującego miejsca.

Największy okaz tego dnia mierzył 97 cm. Szczerze mówiąc, jak na łowisko specjalne, nie były to wyniki marzeń.

Na tym zakończyliśmy pierwszy dzień zmagań. Wszystkie ekipy spłynęły do miejsca startu, a następnie rozjechały się do swoich miejsc noclegowych.

Drugi dzień – całkowita zmiana taktyki

Drugi dzień wyglądał zupełnie inaczej. Tym razem liczyła się liczba złowionych szczupaków, dlatego o 180 stopni zmieniliśmy swoją taktykę i zaczęliśmy łowić na dużo mniejsze przynęty.

Poprzedniego dnia zauważyliśmy, że łowione przez nas ryby były jeszcze niewytarte, co okazało się bardzo ważną wskazówką.

Zaczęliśmy obławiać najpłytsze miejsca zbiornika oraz zatoki, w których było zaledwie pół metra wody. Był to strzał w dziesiątkę.

 IMG_4109

Zapomniany mors od Polsping robi różnicę

Po wpłynięciu na pierwszą wytypowaną miejscówkę zauważyliśmy ataki szczupaków na drobnicę. Pozostało już tylko dobrać odpowiednią przynętę.

W tym momencie najważniejszą rolę odegrał „Gonzo”, który wyciągnął z pudełka najbardziej zapomnianą, a jednocześnie niezwykle skuteczną blachę od Polsping – Morsa.

Lekko pordzewiały, zmęczony już życiem, ale wciąż bardzo skuteczny.

Po chwili Artur zacina pierwszą punktowaną rybę. Trzy rzuty później łowi kolejną, a po krótkiej chwili doławia trzeciego wymiarowego szczupaka.

Nie pozostało nam nic innego jak wyciągnąć „żelastwo” i łowić dokładnie tak samo jak Gonzo.

Walka o podium do ostatnich minut

Kilka chwil później również zaliczam branie i wyciągam szczupaka. Następnie Michał doławia kolejną rybę.

Sukcesywnie obławialiśmy metr po metrze i w ten sposób udało nam się złowić kilka punktowanych ryb.

W tabeli zajmowaliśmy bardzo wysoką pozycję. Szliśmy łeb w łeb z dwoma ekipami, które miały na koncie dokładnie tyle samo szczupaków co my.

Do końca zawodów pozostała godzina, a podium było dosłownie na wyciągnięcie ręki.

 att.fDpSms8TSb9EeDBePrOx4zc24n1PtwxAGBsYUOAnWk0

3. miejsce po zaciętej rywalizacji

O godzinie 17 zawody dobiegły końca i nadszedł czas ogłoszenia wyników.

Do samego końca nie byliśmy pewni, czy udało nam się wygrać. Chwilę później okazało się, że trzy drużyny, w tym nasza, złowiły dokładnie taką samą liczbę szczupaków – po 8 sztuk.

W tej sytuacji o zwycięstwie decydowała największa ryba. Niestety mieliśmy najmniejszego szczupaka spośród trzech remisujących ekip, dlatego ostatecznie zajęliśmy 3. miejsce.

Podsumowanie zawodów Boat Splash Bielinek 2026

Do pełni szczęścia zabrakło naprawdę niewiele, jednak zajmując 3. lokatę byliśmy z siebie bardzo zadowoleni. Każdy z nas dał z siebie przysłowiowe 200%.

To był bardzo dobrze spędzony czas. Przy panujących temperaturach o ryby było naprawdę ciężko, dlatego nie mieliśmy prawa narzekać.

Każde zawody to nowe doświadczenia, które procentują w przyszłości i pozwalają rozwijać swoje umiejętności wędkarskie.

 

Patryk - Nizel.pl

 att.ijntA4X5h7gG5rv2PqEBCzRu8N4Q9tyYKCnXBLrdfZk
Prawdziwe opinie klientów
4.9 / 5.0 6731 opinii
pixel