Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową

Gonzo

Nizel Team - Gonzo

Witam nazywam się Artur Maciąg ale wszyscy moi znajomi mówią na mnie Gonzo.

Moja przygoda z wędkarstwem zaczęła się dokładnie 40 lat temu (nie, nie jestem strasznie stary, po prostu wcześnie zacząłem). Jubileusz ten obchodzę dzięki ś.p. mojemu tacie – ichtiologowi. To on zaszczepił mi miłość do ryb i to dzięki niemu także zostałem ichtiologiem. Pochodzę z lubelskiego i od małego mieszkałem w dużym gospodarstwie karpiowym, kilkanaście kilometrów od Wisły. Początki w „tamtych” czasach to oczywiście leszczyniak, na bambus czy prosty kołowrotek trzeba było sobie zasłużyć. Ze spinningiem spotkałem się pod koniec lat 80-tych i od razu skradł moje serce. Mimo tego nadal z pasją oddawałem się karpiom. Po szkole średniej, w Nałęczowie, nad pstrągową Bystrą, przyszedł czas na studia. Oczywiście rybactwo w Olsztynie. W trakcie studiów poznałem wielu świrów od ryb, dokładnie takich jak ja. Byłem członkiem Naukowego Koła Hydrobiologów i Rybaków, z którym prowadziłem badania i zwiedziłem wody wielu parków narodowych.


Po studiach zaczęła się praca w zawodzie. W trakcie 20 lat pracy w różnych miejscach Polski, zajmowałem się rozrodem, hodowlą i chowem dwudziestu trzech polskich gatunków ryb oraz dwóch krzyżówek. Pracowałem w PZW, gospodarstwach rybackich na hodowlach łososiowatych oraz czym szczycę się najbardziej – byłem ichtiologiem w Dorzeczu Parsęty. Rzeka ta, w okolicy której mieszkałem kilka lat, skradła moje serce. Szczycę się tym, że w pierwszych latach gdy została przejęta przez Dorzecze Parsęty, miałem swój znaczny udział w wypracowaniu doskonałej i nowoczesnej gospodarki rybackiej, łączącej ekologię, ichtiologię, turystykę, edukację i współpracę z samorządami. Od pewnego czasu zajmuję się problemami związanymi z rybołówstwem morskim.

Nie jestem wędkarzem ukierunkowanym tylko na jeden gatunek. W moim życiu, myślę zresztą jak u każdego miałem swoje etapy na różne metody i gatunki. Obecnie przede wszystkim są to okoń, sandacz, szczupak i kleń. Oczywiście kiedy tylko mogę, wybieram się chętnie na trocie, pstrągi, belony, jazie, bolenie czy sumy. Niemniej jednak staram się spędzić nad wodą każdą wolną chwilę i póki co jeszcze rodzina się do mnie przyznaje.


Kilka lat temu, na mojej drodze pojawił się ojciec kolegi z klasy mojego syna – Michał Nizel, potocznie Misiek. W tamtych czasach był on typowym szuwarowo-bagiennym miłośnikiem białorybu. Ja świeżo przeprowadzony do Szczecina, odkrywałem uroki Odry. W ten sposób od słowa, do słowa wspólnie wybraliśmy się na sandacze. Szybko pojawiła się nasza wędkarska (nie boję się użyć tego wyrażenia) – przyjaźń. Wystarczyło spotkać się w odpowiednim czasie i miejscu i stworzyliśmy team, lata przed powstaniem marki NIZEL. Od tamtego momentu, wraz z upływem czasu, myślę że skończymy jak dwaj zgryźliwi tetrycy.



Czym jest dla mnie wędkarstwo? Ciężkie pytanie. To pasja i sposób na życie. To sposób spędzania wolnego czasu oraz możliwość kontaktu z naturą, a przede wszystkim ze stworzeniami, które od zawsze mnie pasjonowały – z rybami. Nadal za nimi gonię, tak jak w czasach, kiedy jako mały pędrak, w za dużych kaloszach, zamiast chodzić do przedszkola, wbrew krzykom mojej mamy-nauczycielki, jeździłem z moim ojcem po gospodarstwie karpiowym żukiem…

pixel
Zaufane Opinie IdoSell
4.94 / 5.00 390 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2022-10-03
Polecam
2022-09-30
ok

Dbamy o Twoją prywatność

Sklep korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zamknij